czwartek, 30 lipca 2020

Czy można zabrać ze sobą chomika na wakacje?

Czy można zabrać ze sobą chomika na wakacje?

Właściciele zwierzaków podczas wakacji zawsze podjąć muszą niełatwą decyzję, co zrobić z ukochanym pupilem. W przypadku chomików wspólny wyjazd jest jedną z możliwości. Zwłaszcza, gdy rozwiązanie takie zamierzamy wcielić w życie po raz pierwszy, warto dobrze rozważyć jednak wszystkie za i przeciw.


Chomik na wakacjach – czy to dobry pomysł?


Ze względu na małe rozmiary, zabranie ze sobą chomika na wakacje, jest stosunkowo proste - zwłaszcza jeżeli planujemy podróż pociągiem albo samochodem. Nie będą one też sprawiać większych problemów w miejscu, w którym zamierzamy zatrzymać się na nocleg. Dodatkowo gryzonie te to typowi samotnicy, którzy nie wymagają naszego nieustannego towarzystwa. Spokojnie więc pupila zostawić możemy w klatce, wybierając się na plażę, górską wycieczkę czy na zwiedzanie miasta. Choć zdawać by się mogło, że chomik jest wręcz wymarzonym towarzyszem podróży, sprawa nie jest aż tak prosta. Zwierzaki te silnie reagują na wszelkie zmiany, w tym również na zmianę otoczenia. Nowe dźwięki i zapachy, a tych jak wiadomo nie brak podczas podróży, są dla tych maluchów silnie stresogenne. Czy znaczy to, że z wszelkich wspólnych wojaży definitywnie powinniśmy zrezygnować? To zależy, na jak długo wybieramy się w podróż i czy znamy ewentualnie kogoś, kto podczas naszej nieobecności mógłby zająć się zwierzakiem.

Kiedy zabieranie chomika na urlop nie jest konieczne?


Jeśli z domu wyjeżdżamy tylko na weekend, chomika spokojnie pozostawić możemy samego. Wystarczy, że pupil nasz otrzyma odpowiednią ilość jedzenia, miskę z wodą oraz przymocowane do klatki dodatkowe poidełka. Tak przygotowany maluch z przetrwaniem 2-3 dni spokojnie powinien dać sobie radę.

Gdy wyjeżdżamy na dłużej, chomikowi niezbędna będzie opieka. W takiej sytuacji możemy oddać gryzonia do hotelu dla zwierząt, bądź poprosić zaufaną osobę, by zaopiekowała się naszym maluchem. Pierwsza z opcji jest praktycznie tak samo stresująca dla pupila, jak i zabranie ze sobą chomika na wakacje. Jeśli więc nie jest to ostateczność, to rozwiązania takiego lepiej nie brać pod uwagę. Tymczasowego opiekuna zwierzaka poinstruować musimy zaś, jak karmić i poić chomika, a w razie dłuższej nieobecności też, jak wymieniać mu ściółkę. Pupil nasz nie potrzebuje zbyt wiele uwagi, wystarczy więc, że ktoś raz na dwa dni zajrzy do niego na chwilę i uzupełni wspomniane zapasy.

Transport chomika w samochodzie


Najczęściej na urlop wyruszamy autem. Nie da ukryć się też, że to taki właśnie środek transportu najlepiej sprawdzi się podczas wspólnej wyprawy z małym gryzoniem. Jeśli w samochodzie mamy dość dużo miejsca, nie przekładajmy chomika do transportera, tylko zabierzmy go w jego własnej klatce. Takie rozwiązanie będzie mniej stresujące dla zwierzaka, gdyż całą podróż spędzi on w znanym mu, a do tego zapewniającym dobrą wentylację lokum.

↓ KLATKA DLA CHOMIKA ↓



Jeśli kołowrotek naszego malucha jest na tyle solidny, że nie będzie przewracał się w czasie jazdy, spokojnie zostawić możemy go w klatce. Na czas drogi usuńmy zaś z chomiczego domku zabawki oraz miski z wodą i jedzeniem. Trochę pożywienia rozsypać możemy wprost na ściółkę. Wodę zaś chomikowi serwujmy podczas postojów, w czasie jazdy uraczmy go zaś kawałkiem jabłka lub marchewki.

Jeśli w samochodzie nie uda nam się bezpiecznie ustawić klatki bądź, gdy ta zajmuje zbyt dużo miejsca, sięgnijmy po transporter dla chomika. Do wnętrza jego włożyć możemy trochę używanej ściółki, tak aby maluch czuł znajomy zapach. Niezależnie od tego, w czym przewozimy chomika, pamiętajmy też, że zwierzak podczas podróży potrzebuje spokoju. Przykryjmy więc klatkę, zrezygnujmy z głośnej muzyki i zadbajmy o to, by dzieci za bardzo nie hałasowały. Uważajmy też na klimatyzację i otwarte szyby – zbyt niska temperatura i przeciąg z pewnością nie wyjdą naszemu pupilowi na zdrowie.     


↓ TRANSPORTER DLA CHOMIKA ↓

Sklep Telekarma



Tekst: Małgorzata Paszko
Zdjęcie: © isavira — stock.adobe.com

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza