poniedziałek, 18 stycznia 2016

Kiedy szczenięta można oddzielić od suki?



Wzięcie do domu słodkiej, puchatej kulki, to cudowne przeżycie. Nie wolno jednak robić tego nierozważnie, czyli zbyt wcześnie zabierać szczeniaka od matki. Poskutkuje to cierpieniem psiej mamy, złym rozwojem fizycznym i psychicznym szczeniaka oraz dużymi problemami, które sami będziemy mieli z maluchem (i z dorosłym psiakiem też).



Skutki zbyt wczesnego oddzielenia szczeniaka od suki


Młode psy bardzo potrzebują swojej mamy. Zapewnia im ona bezpieczeństwo, opiekę, pielęgnuje ich futerka, karmi swoim mlekiem, daje ciepło. Dla suki z kolei młode są centrum wszechświata, kocha je całym sercem i bardzo się o nie troszczy. Rozdzielenie mamy i dziecka zbyt wcześnie będzie miało bardzo nieprzyjemne skutki dla obu stron. Szczeniak musi do pewnego momentu żywić się wyłącznie mlekiem suki. Po pierwsze, nie ma jeszcze zębów, aby radzić sobie z pokarmami stałymi, a jego brzuch nie jest do nich przyzwyczajony. Po drugie, ssąc matkę, rozwija i wzmacnia swój układ odpornościowy, co bardzo wpłynie na jego podatność na wszelkie choroby w dorosłym życiu.

Szczenięta potrzebują także przebywania z rodzeństwem i suką do procesu socjalizacji. To znaczy, że uczą się, że są psami i co jest właściwe dla ich gatunku. Dzięki temu psiak będzie umiał w przyszłości nawiązywać kontakty z innymi kudłaczami, odbierać wysyłane przez nie sygnały, opanuje również umiejętność kontrolowania siły nacisku zębów. Zbyt wcześnie oddzielone od matki psy bywają nadpobudliwe, zbyt ruchliwe, nie potrafią się skupić i skoncentrować. Mogą okazać się też agresywne, zaborcze, zazdrosne o pokarm i zabawki. To pierwsza niedobra możliwość.

Drugą będzie rozwijanie się pupila bardziej w kierunku melancholijnym. Co to oznacza? Że będzie cały czas smutny, osowiały, ospały, bez jakiekolwiek chęci na zabawę i naukę. Nasz psiak może się także bać i to bardzo, mieć problemy z zostawaniem samemu w domu, poznawaniem nowych zwierzaków i poruszaniem się w obcym otoczeniu. Dlatego tak ważne jest oddzielenie szczeniaka od suki we właściwym momencie, kiedy ulubieniec rozwinął się odpowiednio psychicznie i fizycznie. Kiedy to mniej więcej wypada? Około 8 tygodnia życia. To również dobry czas dla matki, która traci dziecko. Nie jest już tak przerażona, nie szuka go rozpaczliwie, nie cierpi w okropny sposób.

Skąd wziąć szczeniaka?


Decyzja, skąd bierzemy szczeniaka, zależy od tego, czy chcemy mieć rasowego pupila, czy kundelka. Z tym drugim jest stosunkowo mniejszy problem. Możemy nawiązać kontakt z właścicielem przez internet, spotkać się osobiście, odwiedzić i obejrzeć młode. Bardzo szlachetnym gestem jest wzięcie malucha ze schroniska. Pamiętajmy, że wtedy nie obowiązuje reguła ósmego tygodnia. Szczeniak i tak nie ma ani mamy, ani rodzeństwa, więc im szybciej go zabierzemy, tym dla niego o wiele lepiej. Taki psiak to jednak dodatkowe wyzwania. Potrzebuje wzmożonej opieki i troski, możliwe że również karmienia z butelki, wycierania pupy i wielu innych czynności, które normalnie wykonywałaby psia mama. Czasami dobrze jest poprosić o pomoc zoopsychologa, bo sami możemy nie podołać tak wczesnemu wychowaniu zwierzaka.

Jeśli decydujemy się na rasowego pupila, powinniśmy koniecznie zadbać o to, by był z dobrej hodowli, czyli miał pięknych i zdrowych rodziców. Kontakty z hodowcami rasowych psiaków najlepiej nawiązywać bezpośrednio na wystawach, ewentualnie przez internet, ale jest to mniej pewne źródło, jeśli szukamy ulubieńca o idealnym wyglądzie i stuprocentowo zgodnym ze wzorcem rasy.

Pierwsze dni szczeniaka w nowym domu


Stało się. Mamy w domu słodką, małą kuleczkę, którą najchętniej tulilibyśmy cały dzień. Pamiętajmy, że wychowanie psiaka to poważny obowiązek, na który decydujemy się w momencie podjęcia decyzji o adopcję. Musimy pokazać maluchowi, co może, a czego mu nie wolno. Pierwszego dnia pobytu szczeniaka w naszym domu musimy przede wszystkim zapewnić mu spokój. Ma za sobą całe mnóstwo wrażeń: oddzielenie od mamy i rodzeństwa, podróż, nową przestrzeń, nowe zapachy i dźwięki. Pokażmy mu, gdzie ma swoje legowisko, a gdzie miski.

Początkowo psiak na pewno trochę poniszczy nam dom. Nie krzyczmy nie niego! Spokojnie tłumaczmy, co robi źle. Chwalmy za postępy. Pierwsze dni to czas na naukę, gdzie należy się załatwiać (czyli na dworze, a nie na przykład koło fotela). Kupmy naszemu szczeniakowi zabawki, by nie ćwiczył swoich nowych zębów na meblach. Zabierzmy go do weterynarza, który zbada psiaka i zaszczepi. W kolejnych tygodniach przyjdzie pora na tresurę i naukę różnych sztuczek i komend. Dodatkowo starajmy się nie rozpuścić pupila. Miłość i troska to podstawa, ale nie dajmy wejść sobie na głowę, bo w dorosłym życiu psiak zacznie rządzić w domu i nas terroryzować. Odwiecznym problemem jest spanie z ulubieńcem w łóżku. Pozwalać na to czy nie? Cóż, jeśli kudłacz wyrośnie nam na owczarka niemieckiego albo doga… może lepiej jednak nauczyć go, żeby spał na własnym posłaniu? W przeciwnym wypadku za rok sami nie zmieścimy się w łóżku.

Bardzo ważną sprawą jest też karmienie. Dawajmy naszemu czworonogowi dopasowane do jego wieku i rasy posiłki, które zapewnią mu zdrowy rozwój i dostarczą odpowiednich składników. Najlepiej kupić dobrze bilansową karmę w porządnym sklepie zoologicznym. W Kakadu mamy cały wybór karm dla psich maluchów. Wykształcenie odpowiednich nawyków żywieniowych będzie miał wpływ na całe jego dorosłe życie. A przecież chcemy, by było jak najdłuższe i najszczęśliwsze.

Tekst: Magdalena Dolata
Zdjęcie: Fotolia.com

   
Sklep Telekarma

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza